Citroen,  Inne

Jak wygląda turbosprężarka ze zmienną geometrią od środka. Garrett GT1544V.

Witajcie ponownie! Czy byliście kiedyś ciekawi, co znajduje się w środku turbosprężarki? Ja osobiście byłem bardzo ciekawy. Miałem w domu jedną padniętą, nadającą się do regeneracji, więc postanowiłem ją troszeczkę rozkręcić. Pokaże z jakich elementów się ona składa, jak działa, oraz to co się z nią dzieje, kiedy jest niewłaściwie eksploatowana. 

 

Naszym pacjentem jest turbosprężarka firmy Garrett, Model GT1544V- używany między innymi w Citroenie, Peugeocie, w Fordzie (silniki grupy PSA) i Mini Cooperze.

 

Jak wygląda turbosprężarka ze zmienną geometrią od środka. Garrett GT1544V.

 

Jest to turbosprężarka ze zmienną geometrią, sterowana zaworem west gate, którego akurat na zdjęciach poglądu całościowego nie ma. Został zdemontowany w procesie przygotowania materiału.

Wygląda on właśnie tak.

 

Jak wygląda turbosprężarka ze zmienną geometrią od środka. Garrett GT1544V.

Jak wygląda turbosprężarka ze zmienną geometrią od środka. Garrett GT1544V.

 

Patrząc na turbosprężarkę z perspektywy, jak na powyższym zdjęciu można ją podzielić na trzy części.  Po lewej stronie strona „zimna”- czyli znajduje się w niej wirnik, tłoczący powietrze do kolektora ssącego. Po środku znajduje się korpus- w nim osadzone jest łożyskowanie w postaci tulejki oraz kanały olejowe, do smarowania i chłodzenia turbosprężarki. Po prawej stronie znajduje się strona „gorąca”- czyli znajduje się w niej wirnik, który jest napędzany energią spalin.

 

Jak wygląda turbosprężarka ze zmienną geometrią od środka. Garrett GT1544V.

 

Na powyższym zdjęciu uwieczniony jest wirnik strony zimnej. Pracujący wirnik, możesz również obejrzeć na poniższym filmie. Czyli podsumowując- energia spalin napędza wirnik, który jest osadzony na jednej osi z wirnikiem „tłoczącym”. Powietrze jest pobierane bezpośrednio z filtra powietrza tym kanałem, który widzisz na powyższym zdjęciu, lub poniższym filmie. Prostopadle do tego kanału, znajduje się drugi kanał, którym powietrze jest tłoczone.

 

 

O tym dlaczego turbosprężarki ulegają awarii, napisałem w poście, który znajduje się TUTAJ

 

Teraz jak widzisz została oddzielona jedna część zwana też ślimakiem. Tak więc zdjęliśmy ślimaka ze strony „gorącej” turbosprężarki. 🙂

 

Jak wygląda turbosprężarka ze zmienną geometrią od środka. Garrett GT1544V.

 

Na zdjęciu tym nie widać już drugiej części wirnika, która pracuje w stronie „gorącej” ponieważ uległa uszkodzeniu.

 

Jak wygląda turbosprężarka ze zmienną geometrią od środka. Garrett GT1544V.

 

Strona „gorąca” wygląda tak jak na powyższym zdjęciu. Jak da się zauważyć różni się przede wszystkim kształtem i konstrukcją łopatek wirnika.

 

To co widzisz na zdjęciu poniżej, to tak zwane kierownice. W naszym przypadku  kierownice są wyjątkowo czyste, wyczyściłem to jakiś czas temu. Jednak zapieczone kierownice wyglądają zupełnie inaczej i trzeba się trochę napracować, żeby znów zaczęły działać. Wtedy już kierownice nie pracują w pełnym zakresie, lub nie pracują w ogóle i mamy złą prace silnika, kopcenie, utratę mocy i całą choinkę błędów w kokpicie.

 

Jak wygląda turbosprężarka ze zmienną geometrią od środka. Garrett GT1544V.

 

Przyjrzyjmy się bliżej tej właśnie części.  Wcześniej wspomniany zawór west gate, to tak naprawdę mały słowniczek pneumatyczny, sterowany podciśnieniem. Poprzez dźwigienkę, zawór west gate zmienia położenie kierownic, co za tym idzie zmienia się energia kinetyczna spalin. Gdyby takiego zaworu nie było, istniałby stały maksymalny przepływ przez turbosprężarkę.

 

Jak wygląda turbosprężarka ze zmienną geometrią od środka. Garrett GT1544V.

 

Gdyby powietrze było tłoczone z tą samą, przyjmijmy- średnią wydajnością, byłoby to bardzo nie korzystne. Przy niskich obrotach silnik byłby „przepompowany” jednocześnie miał zbyt ubogą mieszankę. Współczynnik stechiometryczny lambda wynosiłby <1. Przechodząc do drugiej skrajnej strony tego przypadku, byłoby za mało powietrza, za dużo paliwa. Współczynnik stechiometryczny wynosiłby >1.

 

Na poniższym zdjęciu widzisz jeden wystający „bolczyk”, który jest połączony z dźwigienką, która ustawia kierownice (widoczne na poprzednim zdjęciu” na właściwą pozycję.

 

Jak wygląda turbosprężarka ze zmienną geometrią od środka. Garrett GT1544V.

 

Budując nową mapę silnika, trzeba mieć na uwadze ten bardzo ważny parametr jakim jest ilość powietrza. 
Zwiększając samą dawkę paliwa, uzyskamy wręcz spadek mocy, ponieważ paliwo do pełnego spalenia potrzebuje konkretnej ilości powietrza. 
Żeby było mało tego, nie wystarczy wziąć pod uwagę wysterowania samego podciśnienia- ważne są też parametry z sondy lambda, 
która mierzy ilość powietrza w spalinach, korygując skład mieszanki. To taka drobna ciekawostka, 
udowadniająca, że sama zwiększona dawka paliwa, lub zwiększenie wydajności turbiny, nie przyniosą zamierzonych efektów.

 

Jak wygląda turbosprężarka ze zmienną geometrią od środka. Garrett GT1544V.

 

Na powyższym zdjęciu widać bardzo zanieczyszczony element. Taka sytuacja następuje na przykład, kiedy tuleja łożyskująca dostaje zbyt dużego luzu i zarówno do strony „gorącej” jak i „zimnej” przedostaje się olej. Oczywiście skutkuje to zaolejonym układem wydechowym, ale również olejem w układzie dolotowym. Oczywiście nie nadaje się ona do dalszej eksploatacji.

 

Na poniższym filmie możesz zobaczyć jak wygląda już ogromnie duży luz na tulei łożyskującej. Efekt jest widoczny nawet nieco bardziej, przez to, że druga część osi się po prostu ukręciła.

 

 

Na dziś to już tyle w temacie wnętrzności. Pamiętajcie- liczy się wnętrze! 🙂

Miłej niedzieli,

Grzegorz

 

One Comment

  • Jack

    Bardzo ciekawe i merytoryczne podejście do tematu. Temat bardzo pomocny przy wszelkich podejściach do napraw jak i również konserwacji turbiny. Pozdrawiam! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *